czwartek, 10 maja 2018

Projekt denko- marzec

Tak tak projekt denko marzec, a mamy już maj :) Oj ciężko się zbiera po urlopie.
Jak ja lubię zbierać te puste opakowania po kosmetykach. Zauważyłam ostatnio ze mało w projekcie denko jest żeli pod prysznic. Myślę. ..wtf... czyżbym się nie myła tylko mi się wydaje... ale jak się ma 7 żeli pod prysznic na wannie d



Tak więc od żelu pod prysznic dziś zacznijmy. Udało mi się zużyć żel balea o zapachu trawy cytrynowej. Zdecydowanie moje klimaty, dobra wydajność, cudowny zapach:)

Zużyłam również umilacz kąpielowy czyli Luksja płyn do kąpieli Lilen & rice milk. Takie produkty schodzą u mnie ekspresowo. Uwielbiam piankę, miły zapach a zimowe wieczory zachęcały do posiadówek w wannie. Fajnie się pienił, nie wysuszał zapach czystości chyba tylko z tym mi się kojarzył.

Moj mały mężczyzna zużył w końcu biedronkowy żel pod prysznic for men. Cóż jak się ma 11 lat to już nie kids, to już men ;) Typowo męski zapach. topornie szło mu zużywanie, gdyż jak mamusia lubi zmieniać. Wszak pianką do golenia też się mył ;)

Tołpa estetik 4 zabiegi nawilżające. Pisałam Wam o nich przypadły mi do gustu.




O'right treatment czyli maska , która uratowała moje włosy. Cudowna maska do włosów. Świetnie działa również na włosy przedłużane :)



Choco cacao colagen mask- nic ciekawego. Taka od sobie. Więcej w recenzji.




Misha pomeranate Kolejna maska w płachcie. Fajnie nawilża .Polubiłam się z maskami Missha :)






Tusz do rzęs maybeline
Bardzo dobry tusz.Wytrzymuje cały dzień bez obsypywania. Jednak ostatnio polubiłam się z jego bratem z marki :)



She Foot- jednak zdecydowanie wole produkty w formie kremów niż skarpetek. Ot takie byle co




Biolove pianka peelingująco- myjąca smoczy owoc- Jak narazie kosmetyki Biolove bardzo polubiłam :)





Tołpa pasta do zębów- pasta jak pasta .Zużyliśmy była w porządku ale nie będę się rotkliwiac

W kosz poszły vis planet krem pod oczy- najzwyczajniej mi się zepsuł i czarny cień Maybeline Color Tatoo , który mi skamieniał :)

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Garra Rufa krem do rąk i krem do stóp

Tak.. mam obsesje stopową. Tak śpie prawie z kremami do stóp i tak jestem w stanie się obudzić kiedy mam niewysmarowane stopy :) W moje ręce trafiły kosmetyki Garra Ruf. O  kremie do twarzy już wam pisałam. Dziś przyszedł czas na recenzję kremu do stóp.



Krem do rąk Garra Rufa Cosmetics - przeznaczony jest dla skóry suchej i wrażliwej, posiada wspaniałe właściwości nawilżająco regenerujące, przywraca skórze naturalną wilgotność, idealnie nadaje się do codziennego użytku. Wyjątkowy skład przyspiesza procesy naprawcze skóry, łagodzi podrażnienia a przy tym szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej powierzchni. Garra Rufa Cosmetics wspomaga w łagodzeniu uciążliwych dolegliwości dermatologiczne takich jak egzema, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry a to wszystko za sprawą niepowtarzalnej formuły opartej na enzymie ryb Garra Rufa wzbogaconej solami oraz minerałami z Morza Martwego.

Krem do stóp Garra Rufa Cosmetics - przeznaczony jest do pielęgnacji suchych i zniszczonych stóp, posiada wspaniałe właściwości nawilżająco - regenerujące, szybko się wchłania nie pozostawiając przy tym tłustej powierzchni. Wyjątkowy skład przyspiesza procesy naprawcze skóry, łagodzi podrażnienia, przywraca skórze naturalny blask. Garra Rufa Cosmetics wspomaga w łagodzeniu uciążliwych dolegliwości dermatologiczne takich jak egzema, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry a to wszystko za sprawą niepowtarzalnej formuły opartej na enzymie ryb Garra Rufa wzbogaconej solami oraz minerałami z Morza Martwego.

Konsystencja kremu jest dość lekka. Łatwo się rozsmarowuje, szybko wchłania. Jest to bez wątpienia plus w przypadku kremów do stóp.

Szczerze powieszawszy używam zazwyczaj wielu kremów do rąk na raz -rozstawiam je w różnych miesjach. Więc dopiero przy okazji pisania tej recenzji zauważyłam, że krem do rąk i krem do stóp mają identyczny skład. Oczywiście nie znam receptury kosmetyku. Podobno kremy różni procentowość użytych składników. Ale ich działanie jest tak bardzo podobne do siebie, że potraktuję te recenzję jako jedną wspólną :) Krem do rąk ma odrobine lżejszą kosneystencję, ale widać czy czuć to dopiero przy zderzeniu ich ze sobą :)



Jak już wiecie jestem uzależniona od kremu do stóp. Po prostu muszę je posmarować przed spaniem, bo jestem w stanie sie obudzić. Szybko się wchłania. Czasami na stopy muszę położyć dwie warstwy kremu gdyż szybko się wchłania. Daje szybką ulgę wysuszonej skórze rąk i stóp. Momentalnie daje uczucie ukojenia. Mimo dużej zawartości gliceryny nie daje uczucia lepkości- świetnie, bo nienawidzę kremów  Ich wydajność jest bardzo przyzwoita. Przy codziennym smarowaniu stóp krem wystarczył mi na jakieś 3 miesiące.  Zapach tych będzie zdecydowanym pluem w przypadkyu skóry wrażliwej, podrażnionej czy wymagającej. Ja jestem zdecydowanie zadowolona z działania :)

piątek, 27 kwietnia 2018

yankee candle summer peach



Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu soczystych brzoskwiń, dojrzewających w gorących promieniach południowego słońca z domieszką subtelnych nut piżma i wanilii.


O samplerze już było. Niezmiennie zapach po rozpaleniu bardzo mi się podoba. Na sucho lekko chemicznie. Jednak po odpaleniu intensywnie owocowo. Czyli to co lubię :) Myślę nad świeca :)

Dostępny na goodies.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...