wtorek, 31 października 2017

Kobo Luminous Healty Make Up

Jest i obiecana recenzja podkładu, który szybko musiałam wyrzucić ze swojego życia. Dawałam mu parę szans zapominając całkiem dlaczego ostatnio rzuciłam go w kąt. 
Kobo Luminous Healty Make Up


Jest to odżywczy podkład rozświetlający. Kupiłam go na jakieś promocji w naturze. Głownie chciałam wypróbować coś nowego. Ponieważ należę do bladych twarzy, bardzo podpasowało mi, że miał dużą gamę kolorystyczną. Wybrałam kolor polcerain, który wydał mi się idealnym odcieniem. I faktycznie kolor dobrałam idealnie.


Podkład zawarty jest w typowej tubce. Ma to swój plus pod tym względem, że możemy go rozciąć i faktycznie zużyć do końca. Nie dane mi było jednak do tego dotrwać.
Samo rozpowadzanie tego podkładu było całkiem niezłe. Kolorystycznie mi podszedł.

Niestety po parunastu minutach od nałożenia strasznie ważył mi się na twarzy. Wyglądałam jakbym była podczas jakiejś kuracji kwasami i skóra schodziła mi płatkowo. Na szczęście zawsze zdarzyło mi się zorientować zanim wyszłam z domu. Dawałam mu parę szans niestety nie dał rady.

Nie powiem Wam więc nic na temat krycia czy trwałości. Jeśli macie ochotę musicie spróbować same. Nie wiem, czy nie ten egzemplarz czy po prostu podkład nie jest dla mnie. Niestety poszedł prawie w całości w kosz...

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...