środa, 3 stycznia 2018

Moje zużycie listopada i grudnia

Ponieważ nie wyrobiłam się z denkiem w listopadzie, postanowiłam dozbierać i zrobić już zużycie z dwóch miesięcy :)



Zdecydowanie obfitowało w zużycia Baleowe.



Zużyłam Baleowy Lawendowy płyn do kąpieli o którym wam pisałam. Fajny otulający, relaksujący zapach na jesienno-zimowe wieczory. Szkoda, że miałam tylko 1.



Pianka pod prysznic. Boże jak ja kocham pianki! Dodatkowo ta o zapachu cytrusowym... Uwielbiam.
Możecie o niej poczytać tutaj.


Dna dobiło rownież serum Mesoboost haC od marki Empire. Dobrze, że pracuje na codzień na te marce. A w ich ofercie jest trochę nowości :)



Kolejny z peelingów do ciała Organic Shop. Tym razem belgijska czekolada.


Udało mi się zużyć też żel do higieny intymnej. Jednak ten średniaczek  nie doczekał się recenzji. O soli do kąpieli całkiem zapomniałam :) Płatki od oczy mam jeszcze jedne więc zapewnie doczekają się recenzji

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubie produkty Balea i mam pod ręką, tych produktów jeszcze nie miałam ale kusi mnie pianka do kąpieli! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te baleowe płyny do kąpieli =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w ogóle lubię takie pierdoly do kąpieli :)

      Usuń
  3. Z Balea miałam inną wersję płynu, ale nie polubiłam jej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię peelingi z Organic Shopu

    OdpowiedzUsuń
  5. Baleowe a ja jeszcze nic nie miałam z tej firmy ;(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...